Bucza znajdowała się pod kontrolą wojsk rosyjskich od 5 do 30 marca 2022 roku, czyli krótko po ataku Rosji na Ukrainę i wybuchu pełnoskalowej wojny. To miasto leżące pod Kijowem stało się miejscem licznych zbrodni wojennych popełnionych przez Rosjan na ludności cywilnej (1, 2). Po wycofaniu się z Buczy rosyjskich wojsk na miejsce udały się międzynarodowe zespoły śledczych i ekspertów, m.in. z Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) i Human Right Watch.
Udokumentowano gwałty, grabieże i zabójstwa. Biegli sądowi potwierdzili ślady tortur, takie jak poparzenia, złamania kości i braki w uzębieniu. Badacze Human Rights Watch znaleźli liczne dowody na doraźne egzekucje, zabójstwa, gwałty i tortury. „Dowody wskazują, że siły rosyjskie okupujące Buczę okazywały pogardę i lekceważenie dla życia cywilnego oraz najbardziej fundamentalnych zasad prawa wojennego” – poinformował Richard Weir, badacz kryzysów i konfliktów w Human Rights Watch.
W Buczy był także Karim Khan, główny prokurator MTK, który zapewnił, że na miejscu prowadzone są bezstronne analizy. Ostatecznie MTK wydał sześć międzynarodowych nakazów aresztowań w związku ze zbrodniami Rosjan w Ukrainie, w tym jedno dotyczące Władimira Putina. Jest ono bezpośrednio związane z bezpodstawnym deportowaniem ukraińskich dzieci. Śledztwo w sprawie zbrodni nadal trwa, a w swoich oświadczeniach Khan wspomniał także o Buczy.
ONZ bada sprawę Buczy
Rada Praw Człowieka ONZ powołała niezależną międzynarodową komisję śledczą, która bada zbrodnie w Ukrainie, w tym w Buczy, gdzie po wycofaniu się wojsk rosyjskich pojawili się eksperci z ramienia ONZ. Do tej pory komisja wydała dwa raporty, w których opisane są także zbrodnie w Buczy (1, 2).
W pierwszym raporcie z października 2022 roku czytamy między innymi o wielu doraźnych egzekucjach w Buczy (s. 13), a w drugim już o potwierdzeniu blisko 70 egzekucji, w tym 14-letniego chłopca, w 17 miejscowościach okupowanych przez Rosjan. Podkreślono, że najwięcej miało miejsce w obwodzie kijowskim, w tym w Buczy (s. 9).
W związku ze zbrodniami w Ukrainie Rosja została zawieszona w prawach członka Rady Praw Człowieka ONZ. „W ostatni weekend opublikowano niepokojące zdjęcia z miasta Bucza, przedmieścia Kijowa, gdzie po wycofaniu się wojsk rosyjskich z tego obszaru na ulicach i w masowych grobach znaleziono setki ciał cywilów” – czytamy w komunikacie ONZ.
Rosjanie odpowiedzialni za zbrodnie w Buczy
W marcu tego roku Rada Unii Europejska nałożyła sankcje na dziewięciu osób odpowiedzialnych za masakrę w Buczy. Wśród nich jest generał Aleksander Czajka, który był głównym dowódcą działającym na terenie Ukrainy, gdy rosyjskie oddziały wkroczyły do tej miejscowości. Jak wskazano w komunikacie, Rosjanie zamordowali setki cywilów w Buczy i okolicach, dokonując brutalnych egzekucji, a także torturując cywilów.
Ponadto sześć państw UE, w tym Polska, wraz z Ukrainą wspólnie powołały w 2022 roku międzynarodowy zespół śledczych, który bada rosyjskie zbrodnie w Ukrainie. W wyjaśnianie tego, co działo się w Buczy, biorą udział także polscy prokuratorzy.
Rosyjska propaganda: Bucza to mistyfikacja
Pomimo licznych dowodów na zbrodnie wojenne Rosjan w Buczy, odpowiedzialni za śmierć setek cywilów uważają, że cała sprawa to mistyfikacja. Rosyjska dezinformacja powielana jest także w Polsce. Sprawdzaliśmy już m.in. wypowiedź Janusza Korwina-Mikkego, który uznał, że to ukraińscy nacjonaliści mordowali w Buczy, co jest oczywiście fałszem.
Z kolei Krzysztof Figura spierał się z Tomaszem Bocheńskim w debacie zorganizowanej przez Kanał Zero na temat zbrodni popełnionych przez Władimira Putina i Benjamina Netanyahu, a także odpowiedzialności za nie. Figura stwierdził, że podczas gdy ten drugi jest ścigany międzynarodowym listem gończym, polityk nie słyszał, aby było jakieś międzynarodowe śledztwo na temat zbrodni w Buczy.
Wypowiedź Figury oceniamy na fałsz, ponieważ posłużył się on argumentem niezgodnym z prawdą.