Polityk Konfederacji Paweł Usiądek udostępnił na swoich kontach w mediach społecznościowych artykuł portalu kresy.pl, w którym opisano plany rządu dotyczące wprowadzenia mechanizmu „milczącej zgody” w ramach procedury przyznawania cudzoziemcom zezwoleń na pobyt czasowy (1, 2).
„Jeśli po 60 dniach od złożenia kompletnego wniosku urząd nie wyda decyzji – cudzoziemiec automatycznie uzyskuje zezwolenie na pobyt” – napisał polityk. „Bez aktywnej decyzji urzędnika. Bez wyraźnej weryfikacji. Milczenie systemu = zgoda państwa” – stwierdził.
Następnie podał liczbę wniosków oraz wymienił państwa, których obywatele jego zdaniem złożą je najliczniej. Wymienił Ukrainę, Białoruś, Kolumbię, Gruzję, Indie i Rosję.
Usiądek ocenił plany rządu – napisał, że państwo kapituluje w odpowiedzi „na problem masowej imigracji i niewydolność administracji”. Sprawdziliśmy więc, jakie jest uzasadnienie prowadzonych prac legislacyjnych i kogo mają dotyczyć planowane zmiany.
„Milcząca zgoda” na pobyt cudzoziemców?
Kodeks postępowania administracyjnego przewiduje, że różne sprawy mogą zakończyć się milcząco, jeśli dany organ w określonym terminie nie wyda decyzji lub postanowienia kończącego postępowanie w danej sprawie. W takim przypadku złożony wniosek jest rozpatrywany pozytywnie (art. 122a).
Nowelizacja ustawy o cudzoziemcach opracowywana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakłada wprowadzenie możliwości skorzystania z takiego mechanizmu w przypadku rozpatrywania większości typów zezwoleń na pobyt czasowy cudzoziemców.
Przedstawiony pomysł zakłada, że jeśli urząd nie wyda wcześniej decyzji, zezwolenie na taki pobyt będzie uznawane za wydane po upływie 60 dni od złożenia poprawnego wniosku do wojewody.
Mechanizm ma dotyczyć jedynie wybranych
Co istotne, w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów poinformowano, że przepisy mają dotyczyć jedynie obywateli państw, które korzystają z ruchu bezwizowego w Unii Europejskiej.
Dodatkową selekcję państw objętych tym rozwiązaniem przeprowadzi Rada Ministrów. Lista krajów, których obywatele będą mogli skorzystać z milczącego zakończenia postępowania, zostanie zaprezentowana w formie rozporządzenia po przeprowadzeniu przez służby analizy bezpieczeństwa.
Z pobytem obywateli tych państw nie będzie mogło się wiązać ryzyko migracyjne, a wpływ na decyzję dotyczącą umieszczenia konkretnego kraju na liście będzie miało też to, czy ogólna sytuacja bezpieczeństwa jest w nim zadowalająca.
Docelowo projektowane rozwiązanie jest adresowane wyłącznie do obywateli wybranych, najbardziej rozwiniętych państw trzecich, strategicznie ważnych dla rozwoju polskiej gospodarki.
MSWiA: rozwiązanie nie obejmie obywateli Ukrainy, Indii czy Gruzji
W przesłanym nam komentarzu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podkreśliło, że w kontekście prac nad mechanizmem „milczącej zgody” kwestie bezpieczeństwa państwa i obywateli są traktowane priorytetowo.
Przede wszystkim jednak poinformowano nas, że omawiane rozwiązanie nie obejmie obywateli Ukrainy, Kolumbii, Gruzji, Indii czy Rosji.
Kto złożył najwięcej wniosków w 2025 roku?
Mimo że zarówno w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, jak i na portalu kresy.pl znajdziemy informację o selekcji państw objętych mechanizmem „milczącej zgody”, to Paweł Usiądek nie poinformował o tym w swoim wpisie.
Zdecydował się za to przytoczyć statystyki dotyczące państw, których obywatele najczęściej w 2025 roku składali wnioski o pobyt czasowy w Polsce. Chociaż informacje zaczerpnął najprawdopodobniej z artykułu opublikowanego na portalu kresy.pl, to jak się okazuje, w zaprezentowanym rankingu pominął kilka państw.
Liczby dotyczące wniosków złożonych przez obywateli pierwszych pięciu przedstawionych państw są prawidłowe. Jednak w rzeczywistości Rosja z liczbą 4,5 tys. wniosków zajmuje na liście dalsze miejsce za Uzbekistanem, Wietnamem, Turcją, Nepalem, Mołdawią, Filipinami, Bangladeszem i Azerbejdżanem, o których Usiądek nie wspomniał.