
Co jakiś czas Grzegorz Braun buduje swoje przekazy na podważaniu faktów historycznych (np. 1, 2). To właśnie rok temu w lipcu, po wywiadach, których polityk udzielił wówczas w Radiu Wnet oraz w audycji „Jan Pospieszalski rozmawia” na platformie YouTube, przeprowadziliśmy dwa fact-checki jego wypowiedzi. Jeden dotyczył rzekomego „fejka”, jakim miały być komory gazowe w obozie Auschwitz-Birkenau, a drugi – raportów Pileckiego. Według polityka słynny żołnierz AK miał nie wspomnieć o komorach gazowych w pierwszej wersji swojego raportu z obozu, co było nieprawdą.
Okazało się, że dwóm wystąpieniom lidera Konfederacji Korony Polskiej przyglądała się także prokuratura, która w lipcu 2025 wszczęła śledztwo. Rok później, 25 sierpnia 2026 roku, prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie przedstawił Grzegorzowi Braunowi zarzuty publicznego i niezgodnego z faktami zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa, które popełnili funkcjonariusze III Rzeszy w KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 55 ustawy o IPN publiczne i niezgodne z faktami zaprzeczanie nazistowskim zbrodniom popełnionym na osobach narodowości polskiej lub na obywatelach polskich grozi karą grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.
W tej sprawie Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, zabrał głos na platformie X, gdzie napisał: „Grzegorz Braun po raz kolejny przekroczył granicę prawa, publicznie negując zbrodnie ludobójstwa i funkcjonowanie komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie KL Auschwitz-Birkenau. Kwestionowanie faktów historycznych i deptanie pamięci setek tysięcy pomordowanych ofiar to nie »odmienna opinia « – to przestępstwo”. To właśnie na ten post odpowiedział Braun, gdy zarzucił Żurkowi „negacjonizm haggady holokaustu”.
Waldemar Żurek pisał o ofiarach komór gazowych, a nie całego Holokaustu
We wpisie Grzegorz Braun nawoływał także do tego, by „prokuratorzy IPN już w tej chwili występowali z zarzutami” w sprawie słów napisanych na platformie X przez ministra sprawiedliwości. Jak się jednak okazuje, nie ma do tego podstaw.
Waldemar Żurek nie stwierdził bowiem, że w Zagładzie zginęły „setki tysięcy” Żydów. Napisał on o ofiarach komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie KL Auschwitz-Birkenau.
Prokurator generalny nie mylił się – w tym obozie w komorach gazowych rzeczywiście mogły zginąć setki tysięcy osób. Z ustaleń Franciszka Pipera, wieloletniego pracownika muzeum dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego, wiemy, że w komorach gazowych Auschwitz-Birkenau zabito ok. 900 tys. Żydów zaraz po ich przyjeździe do obozu. Publikację Pipera, jak możemy przeczytać na stronie muzeum, zwykło się uważać za najbardziej wyczerpującą i kompletną (część „Liczba ofiar KL Auschwitz”).
Jak wyjaśnia w jednym z artykułów dr hab. Filip Musiał, historyk i politolog związany z IPN, w literaturze przyjmuje się, że w obozie Auschwitz-Birkenau zamordowano w latach 1940–1945 co najmniej 1,1 mln osób, w tym około 960 tys. Żydów, 70–75 tys. Polaków, 21 tys. Romów i Sinti, 15 tys. jeńców sowieckich i 10–15 tys. więźniów innych narodowości.
Ile osób zginęło w Holokauście? Tu także Braun się myli
W rozmowie z Janem Pospieszalskim, którą analizowała także prokuratura, Braun wypowiedział się również na temat ofiar Holokaustu: „Stało się oczywiste, że kanoniczna w propagandzie sowieckiej, anglosaskiej i żydowskiej liczba 6 mln ogółem, a 4 czy 2 mln w Oświęcimiu musi ulec rewaluacji, weryfikacji” [czas nagrania: 30:30].
Jest to jednak liczba ustalona na podstawie raportów z czasów wojny, a także innych źródeł historycznych oraz badań demograficznych zebranych już po wojnie. Według „Raportu Korherra” – zatytułowanego od nazwiska Richarda Korherra, głównego statystyka SS – tylko do końca 1942 roku straty wśród Żydów wyniosły ponad 2,4 mln. Pozostałe źródła pisane i materialne, relacje świadków i dane dotyczące populacji pozwalają stwierdzić, że wskutek Zagłady zginęło 6 mln Żydów. Około 3 mln z nich było polskimi obywatelami.
„Mityczne komory gazowe w Auschwitz”. Braun powtarza te same fałsze
W zeszłym roku w wywiadzie dla Radia Wnet Grzegorz Braun nazwał komory gazowe „fejkiem”. Polityk powtórzył niemal taki sam przekaz w tym roku w Krakowie, tuż po tym, jak usłyszał zarzuty dotyczące zaprzeczania zbrodniom nazistowskim. Miejsce, w którym zginęły setki tysięcy osób, nazwał „mitycznymi komorami gazowymi z Auschwitz”.
Podkreślamy – jest to fałsz. Istnieją dowody potwierdzające, że w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz-Birkenau funkcjonowały komory służące do masowego zabijania ludzi gazami trującymi. Są to m.in. świadectwa więźniów pracujących przy komorach gazowych, członków załogi obozu koncentracyjnego i osób zbiegłych z obozu (w tym rtm. Witolda Pileckiego). Ważnymi dowodami są także zachowane dokumenty i zdjęcia lotnicze z okresu II wojny światowej oraz wyniki badań pozostałości zniszczonych komór gazowych.
O komorach gazowych nie zawsze pisano wprost. Przykładowo: zachował się dokument z października 1942 roku potwierdzający wyjazd ciężarówki z przyczepą, której zadaniem było dostarczenie „materiału do przesiedlenia Żydów” – jak tłumaczy ekspert dr Igor Bartosik, oznaczało to dostawę cyklonu B.
Jednak w korespondencji służbowej, która miała trafiać wyłącznie do osób wtajemniczonych, o komorach gazowych pisano już bezpośrednio. W piśmie ze stycznia 1943 roku skierowanym do szefa działu budownictwa SS w kontekście informacji o budowie jednego z krematoriów wprost napisano o „piwnicy do gazowania”. W sprawozdaniu dziennym z marca 1943 roku wspomniano z kolei o betonowaniu podłogi w komorze gazowej krematorium.
Jak zmarła św. Edyta Stein? Braun nie jest pewny
Ciekawym wątkiem rozmowy europosła u Jana Pospieszalskiego sprzed roku była także kwestia św. Edyty Stein. Według przekazów historycznych kobietę zamordowano w komorze gazowej w obozie Birkenau 9 sierpnia 1942 roku. Edyta Stein, która przyjęła imię św. Teresa Benedykta od Krzyża, była pierwszą Żydówką, która przeszła na katolicyzm i została świętą tego kościoła.
Pospieszalski przypomniał Braunowi, że 9 sierpnia 2024 roku na swoim oficjalnym profilu na Facebooku polityk opublikował wspomnienie św. Edyty Stein: „82 lata temu, 9 sierpnia 1942 r. w komorze gazowej niemieckiego obozu Auschwitz II-Birkenau została zamordowana karmelitanka bosa Teresa Benedykta od Krzyża”. Braun w rozmowie z Pospieszalskim wycofał się z tego stwierdzenia, zrzucił odpowiedzialność za treść posta na osobę obsługującą jego profile i powiedział: „Nie wszyscy muszą być pasjonatami historii”.