Scroll Top

Rząd ukrywa krytykę edukacji zdrowotnej? To nieprawda

kimberly-farmer-lUaaKCUANVI-unsplash-1.jpg

Author(s): Demagog.pl

Od września uczniowie klas IV-VIII szkół podstawowych oraz klas I-III szkół ponadpodstawowych będą mogły uczęszczać na edukację zdrowotną. To nowy przedmiot, którego celem jest nauka podejmowania świadomych decyzji zdrowotnych, prowadzenia zdrowego stylu życia oraz troski o siebie i otoczenie.

Kontrowersje wzbudza fakt, że w podstawie programowej tego przedmiotu pojawia się temat życia seksualnego człowieka. Ze względu na to, że przedmiot jest nieobowiązkowy, partia Konfederacja Korony Polskiej zachęca rodziców do tego, aby wypisali z niego swoje dzieci.

Z krytyką wystąpiła też europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik, reprezentująca Konfederację Wolność i Niepodległość. We wpisie na Facebooku udostępniła gotowe do podpisania pismo o rezygnacji z udziału w zajęciach.

Przy okazji przekonywała, że pomysł edukacji zdrowotnej spotkał się z tak szeroką krytyką, że resort edukacji ukrył wyniki konsultacji społecznych. Ten sam zarzut wysunęła także była małopolska kurator oświaty – Barbara Nowak.

Konsultacje trwały od jesieni

Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) skierowało projekty rozporządzeń wprowadzających edukację zdrowotną do podstaw programowych w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych do konsultacji publicznych w październiku 2024 roku (1, 2). Wtedy jeszcze, według planów, miał to być przedmiot obowiązkowy. 

Nieco później, w marcu 2025 roku, do konsultacji trafiło rozporządzenie, które likwiduje przedmiot wychowanie do życia w rodzinie (WDŻ) i włącza realizowaną dotychczas w jego ramach wiedzę z zakresu życia seksualnego człowieka, w obrębie programu edukacji zdrowotnej. 

Do resortu wpłynęły stanowiska od wielu stowarzyszeń, fundacji i zrzeszeń, np. Bractwa Świętego Józefa, Polskiego Związku Producentów Żywności Roślinnej czy Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

Głosy sprzeciwu są, ale nie stanowią większości

Na mocy Regulaminu Rady Ministrów dokumenty rządowe są kierowane do konsultacji publicznych (par. 31), a ich rezultaty udostępniane do wglądu (par. 52 ust. 3). Wyniki wszystkich konsultacji dostępne są na stronie Rządowego Centrum Legislacji (RCL) (1, 2, 3). Przeanalizowaliśmy ich treść. 

Do rozporządzenia wprowadzającego przedmiot do podstawy programowej szkół podstawowych wpłynęło 68 stanowisk, z czego 6 z nich nie zawierało uwag. Negatywnych opinii było łącznie 28 (45,2 proc.).

W przypadku kolejnego rozporządzenia, dotyczącego podstawy programowej dla szkół ponadpodstawowych, mowa o 69 stanowiskach: 12 z nich nie zawierało uwag do przedmiotu edukacja zdrowotna (a tylko do wprowadzanej równolegle edukacji obywatelskiej). Wśród pozostałych znalazło się 25 opinii negatywnych (43,9 proc.).

Ostatnie rozporządzenie, ustalające zasady wdrożenia edukacji seksualnej do szkół, nie cieszyło się taką popularnością. W RCL znaleźliśmy tylko 8 stanowisk, z czego 5 z nich stanowiły opinie negatywne.

Ministerstwo udostępniło też raport

Poza publikacją poszczególnych stanowisk, zgłoszonych przez podmioty w ramach konsultacji publicznych, Regulamin Rady Ministrów zobowiązuje resorty rządowe do przygotowania raportu (par. 51).

Ministerstwo Edukacji opublikowało raporty w Rządowym Centrum Legislacji (1, 2, 3). Znajdziemy w nich omówienie przeprowadzonych konsultacji i opiniowania projektów. Resort podsumował liczbę negatywnych oraz pozytywnych opinii, a także odniósł się do głównych propozycji zmian w programie nowego przedmiotu.

Autorzy projektu transparentnie przyznali, że wpłynęło do nich „około 25 tys. protestów i sprzeciwów dotyczących przedmiotu edukacja zdrowotna” (s. 6).

Co proponują konsultujący? Przestrzeń dla dezinformacji

Część organizacji podkreślało, że oceniają pomysł nowego przedmiotu pozytywnie i oferowały dodatkowe uwagi lub propozycje poszerzenia materiału (np. 1, 2, 3, 4, 5).

W stanowiskach niektórych organizacji pojawiły się jednak opinie niemające związku z procedowanym projektem. Wiemy przykładowo, że Fundacja Instytut Analiz Płci i Seksualności „Ona i On” podnosi obawy, że nowy przedmiot będzie promował „neomarksizm” oraz „ideologię LGBT”. Resort edukacji odniósł się do tych uwag w raporcie z konsultacji (s. 2) i wyjaśnił, że wymaganie od ucznia, żeby rozpoznawał przykłady ksenofobii, stereotypów, uprzedzeń i dyskryminacji, nie jest propagowaniem ideologii

Za to Krajowa Komisja Ekologii, Zdrowia i Spraw Socjalnych NSZZ Rolników stoi na stanowisku, że zakres tematyczny przedmiotu świadczy o tym, że „Polska jest zamieniana w państwo frontowe walki ideologicznej, jakoby miałaby się przygotować do globalnego komunizmu klimatycznego”. 

Sprawdziliśmy, że podstawa programowa (1, 2) nowego przedmiotu nie zawiera odwołań do filozofii marksistowskiej, a w zakresie wiedzy o klimacie opiera się na konsensusie naukowym

Choć rzeczywiście jeden z obszarów tematycznych podstawy programowej obejmuje „wartości i postawy”, to nie dotyczy on tematyki komunistycznej, lecz takich postaw jak „troska i odpowiedzialność za własne zdrowie”, „szacunek i empatia w relacjach międzyludzkich” oraz „troska o świat przyrody dostrzegające perspektywę przyszłych pokoleń” (s. 4).

 

Fact Checker Logo
Pierwotnie opublikowane tutaj.
Privacy Preferences
When you visit our website, it may store information through your browser from specific services, usually in form of cookies. Here you can change your privacy preferences. Please note that blocking some types of cookies may impact your experience on our website and the services we offer.