19 grudnia 2025 roku Wołodymyr Zełenski odwiedził Polskę i spotkał się z Karolem Nawrockim. Wśród tematów spotkania prezydentów znalazły się m.in. ekshumacja ofiar zbrodni wołyńskiej oraz współpraca gospodarcza i militarna.
W trakcie wspólnej konferencji prasowej Karol Nawrocki wspomniał, że rozmawiał z Zełenskim o terminalu LNG w Świnoujściu. Od 2016 roku trafia tam drogą morską skroplony gaz ziemny, który następnie jest regazyfikowany (przywracany do postaci gazowej), składowany w zbiornikach lub transportowany dalej w postaci skroplonej.
„W kwestiach gospodarczych z Panem Prezydentem dotknęliśmy sprawy terminala LNG w Świnoujściu, gotowości Polski, tego wielkiego planu i gotowości Ukrainy – i za to dziękuję Panu Prezydentowi – do tego, aby Polska w istocie stała się hubem energetycznym dla całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej” – powiedział prezydent Polski.
Konfederacja Korony Polskiej bije na alarm
W reakcji na te wydarzenia 24 grudnia 2025 roku na platformie X Marta Czech, polityczka Konfederacji Korony Polskiej, opublikowała wpis, w którym stwierdziła, że Karol Nawrocki podczas wizyty Zełeńskiego w Polsce zapowiedział oddanie terminalu w Świnoujściu do dyspozycji Ukrainy.
Do wpisu dodała fragment swojej wypowiedzi dla kanału wRealu24. „On jeszcze twierdzi, że chce oddać na służbę dla Ukrainy terminal w Świnoujściu jako taki hub energetyczny, hub gazowy na usługi Ukrainy, pod dyktando Ukraińców” – przekonywała Czech [czas nagrania: 00:25].
Jak jednak pokazaliśmy wyżej, Karol Nawrocki niczego takiego nie stwierdził. Prezydent powiedział jedynie, że Polska poprzez port w Świnoujściu może dostarczać gaz do państw Europy Środkowej i Wschodniej, w tym dla Ukrainy.
Rola gazu w transformacji energetycznej
W projekcie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do roku 2030 (KPEiK) gaz ziemny został określony jako surowiec pomostowy w procesie transformacji energetycznej (Projekt aKPEiK s. 123). Oznacza to, że dopóki odnawialne źródła energii nie będą generowały wystarczającej mocy, węgiel można będzie zastąpić gazem, emitującym mniej zanieczyszczeń. W 2024 roku krajowe zużycie gazu ziemnego wyniosło ponad 19 mld m3. Szczyt krajowego zapotrzebowania, zgodnie z KPEiK, ma nastąpić ok. 2030 roku i wynieść nawet 24,7 mld m3 (s. 123).
Z raportu Forum Energii wynika, że Polska musi importować ponad 80 proc. gazu ziemnego. Wobec zatrzymania importu z Rosji kluczowymi partnerami w tym względzie stały się Norwegia, realizująca dostawy poprzez gazociąg Baltic Pipe, oraz Katar i Stany Zjednoczone, dostarczające gaz w formie skroplonej, czyli LNG (s. 124).
Jak wskazał już w listopadzie 2025 roku Miłosz Motyka, minister energii, gaz będzie ważnym paliwem w okresie przejściowym transformacji energetycznej dla całego regionu. Dlatego Polska, dysponująca możliwościami odbioru gazu z Norwegii i dalszych części świata, może dalej eksportować do swoich sąsiadów. Wizję Polski jako gazowego hubu przedstawił też Karol Nawrocki we wspomnianej wypowiedzi.
Gaz z Polski do Ukrainy i nie tylko
W załączniku 2. do projektu KPEiK znajdziemy mapę pokazującą zdolności eksportowe i importowe Polski (s. 86). Najszerszym strumieniem gaz przyjęty w naszym kraju płynie do Niemiec i Słowacji, a w mniejszych ilościach także do Czech, Litwy i Ukrainy.
W ramach podsumowania dziesięciu lat funkcjonowania terminalu w Świnoujściu spółka Gaz-System, należąca do Skarbu Państwa, przekazała, że LNG stamtąd jest transportowane autocysternami przede wszystkim do Niemiec, Czech i Słowacji. Część LNG jest przywracana do postaci gazowej w Polsce. Jak wynika z KPEiK, do 2034 roku za 100 proc. regazyfikacji w Świnoujściu odpowiada Orlen (s. 84).
Tylko w 2025 roku Orlen podpisał kilka umów z ukraińskim Naftogazem. Na ich mocy sprzedaje Ukrainie gaz, który trafia w postaci skroplonej ze Stanów Zjednoczonych do polskiego Świnoujścia i litewskiej Kłajpedy. Zgodnie z kontraktem zawartym w listopadzie 2025 roku polska spółka tylko w I kwartale 2026 roku sprzeda Ukrainie 300 mln m3 gazu z USA. Jak firma zaznacza w komunikacie, w prawie całym 2025 roku było to 600 mln m3.