Skip to main content Scroll Top

Wolność słowa vs. bezpieczeństwo online: Połowa Europejczyków postrzega DSA jako ochronę użytkowników, ponad jedna czwarta jako zagrożenie

Speech_6

W poniedziałek 17 listopada Czechy i Słowacja obchodzą 36. rocznicę odzyskania wolności i demokracji. Protesty z 1989 r. były reakcją na brak podstawowych wolności, w tym wolności słowa. Dzisiejsza rocznica przypomina nam, że wolności słowa nie można traktować jako coś oczywistego – należy ją chronić i pielęgnować, zwłaszcza w dobie technologii cyfrowej, nadmiaru informacji i nowych regulacji. Jednym z najbardziej dyskutowanych europejskich rozporządzeń jest Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act, DSA), który koncentruje się między innymi na bezpiecznym środowisku internetowym. Z okazji Dnia Walki o Wolność i Demokrację publikujemy wyniki badania przeprowadzonego we współpracy z agencją IPSOS w dziewięciu krajach europejskich.

Według badania połowa respondentów (50%) uważa, że celem DSA jest stworzenie bezpiecznego środowiska online i ochrona podstawowych praw użytkowników. Natomiast 28% postrzega regulację jako ograniczenie wolności słowa i wprowadzenie cenzury. Zdecydowana większość mieszkańców badanych krajów (79%) uważa problem dezinformacji za poważny. Taki sam odsetek respondentów uważa również, że dezinformacja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa. 

 

Ograniczanie dezinformacji poprzez interwencję państwa – tak czy nie?

68% respondentów zgadza się, że państwo powinno aktywnie interweniować w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się fałszywych i manipulacyjnych informacji. Stanowisko to cieszy się największym poparciem w Polsce (78%) i Francji (74%), a najmniejszym na Węgrzech (58%). W Czechach 65% respondentów zgadza się z interwencją państwa, a na Słowacji 67%.

 

 

 

Krytyka DSA ze strony Stanów Zjednoczonych jest postrzegana jako motywowana względami komercyjnymi

Europejskie rozporządzenie DSA spotyka się z powtarzającą się krytyką ze strony przedstawicieli rządu USA, którzy opisują je jako narzędzie globalnej cenzury i zagrożenie dla wolności słowa. Według badań CEDMO 49% Europejczyków uważa, że krytyka ta wynika z dążenia do ochrony interesów komercyjnych gigantów technologicznych, takich jak Meta i X. Tylko około jedna piąta (21%) osób zgadza się, że DSA powinno zostać uchylone z powodu krytyki ze strony przedstawicieli USA.

W Czechach 41% respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że ataki ze strony przedstawicieli rządu USA są motywowane ochroną interesów finansowych prywatnych firm amerykańskich. Opinia ta jest dość równomiernie rozłożona w różnych grupach wiekowych, z niewielką przewagą wśród najstarszych respondentów. Niemal taki sam odsetek (40%) zgadza się z oficjalną charakterystyką DSA jako narzędzia służącego ochronie użytkowników i zapewnieniu bezpiecznego środowiska online. W tym przypadku poziom zgodności jest najwyższy wśród młodych ludzi poniżej 24 roku życia i maleje wraz z wiekiem respondentów – komentuje socjolog i analityk danych Ivan Ruta Cuker z CEDMO.

 

Problem dezinformacji z perspektywy Europy Środkowej (V4)

W krajach Grupy Wyszehradzkiej (Czechy, Słowacja, Polska, Węgry) około 80% ludności uważa dezinformację za poważny problem. Niemniej jednak podejście do jej rozwiązania jest zróżnicowane. W Polsce i na Słowacji więcej osób uważa dezinformację za bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa, podczas gdy w Czechach i na Węgrzech pogląd ten jest mniej powszechny.

Różnice te można w dużej mierze wyjaśnić kontekstem politycznym i medialnym. W Polsce i na Węgrzech sfera publiczna jest silnie spolaryzowana, co wpływa na postrzeganie roli państwa. Polacy należą do najsilniejszych zwolenników interwencji państwa (78%), podczas gdy Węgrzy są najbardziej ostrożni w tej kwestii (58%). W Czechach i na Słowacji większą rolę odgrywa ogólna nieufność wobec instytucji – ludzie postrzegają tę kwestię jako poważną, ale w mniejszym stopniu polegają na interwencji państwa. 

„Różnice te pokazują, że Europa Środkowa pozostaje regionem, w którym bezpieczeństwo informacji krzyżuje się z kwestią legitymizacji państwa i zaufania do instytucji demokratycznych. Skuteczna obrona przed dezinformacją nie będzie zatem polegać wyłącznie na regulacjach lub cenzurze, ale przede wszystkim na zwiększaniu umiejętności korzystania z mediów, przejrzystej komunikacji rządów i przywracaniu zaufania społecznego, które jest prawdopodobnie najbardziej wrażliwym elementem w całej Europie Środkowej”podsumowuje analityk IPSOS Michal Kormaňák. 

 


* CEDMO Tracking V4+5 to międzynarodowy projekt badawczy prowadzony przez Uniwersytet Karola, skupiający się na monitorowaniu postaw europejskiej opinii publicznej wobec zmian w otoczeniu regulacyjnym mediów cyfrowych oraz aktualnych kwestii społecznych, takich jak generatywna sztuczna inteligencja, zaburzenia informacyjne, jakość życia i ocena demokracji. Projekt koncentruje się również na mapowaniu rozwoju tych trendów. Badania są przeprowadzane w pięciu etapach co dwa miesiące w dziewięciu krajach Unii Europejskiej: Czechach, Słowacji, Polsce, Węgrzech, Słowenii, Estonii, Finlandii, Niemczech i Francji. Pierwszy etap odbył się w dniach 16 czerwca – 11 lipca 2025 r. i wzięło w nim udział 25 024 respondentów. Druga fala trwała od 15 września do 10 października, a wzięło w niej udział 19 022

* Badanie jest finansowane z Krajowego Planu Odbudowy – projektu o nazwie MPO 60273/24/21300/21000 CEDMO 2.0 NPO.





Privacy Preferences
When you visit our website, it may store information through your browser from specific services, usually in form of cookies. Here you can change your privacy preferences. Please note that blocking some types of cookies may impact your experience on our website and the services we offer.